sobota, 16 maja 2015

Rozdział 16

Rozdział 16

*Louis*

Harry zaprosił mnie po południu do kina.
Włączyłem laptopa, żeby sprawdzić repertuar.
W końcu dokonałem wyboru.
Padło na jakiś film science- fiction.
Na śniadanie zjedliśmy płatki kukurydziane.
Jedliśmy w milczeniu.
Była to jednak komfortowa cisza.
Ja zastanawiałem się, jak to by było, gdybym był zdrowy.
Myślałem o tym już od dłuższego czasu.
I wiecie, co?
Nie żałuję.
Wiem, że będzie bolało, będę cierpiał, załamię się, a na końcu umrę.
Ale jak już mówiłem...
Nie ma dobra bez zła.
Gdybym nie był chory, moje życie byłoby inne.
Wyobraziłem sobie siebie z Anną szydzących z biednych i starych ludzi.
Dreszcz przebiegł mi po plecach.
Każdy uznałby mnie za idiotę, ale cieszę się.
Dzięki chorobie mam przy sobie Harrego.
Dzięki niej dostrzegam piekno w zwykłych rzeczach.

***
Po wejściu do kina zauważyliśmy tłum ludzi.
Ustawiliśmy się w najkrótszej kolejce.
Czas oczkiwania nie okazał się zbyt długi.
Poprosiliśmy o dwa bilety, a kasjerka pokierowała nas do sali 
numer cztery.
Trzymaliśmy się za ręce, aby nie potykać się o stopnie.
Było bardzo ciemno.
Wkońcu znaleźliśmy nasze miejsca.
Zdjęliśmy bluzy i przewiesiliśmy je przez oparcie fotela przed nami.
Na szczęście był wolny.
Obejrzeliśmy jeszcze z pięć reklam, po czym pojawiły się napisy początkowe.
Film opowiadał o dwóch naukowcach.
Na ogół podobnych, wręcz identycznych.
Po 20 minutach filmu okazało się jednak, że byli zupełnymi przeciwieństwami.
Jeden całe swoje życie poświęcił badaniom na temat obcych istot.
Drugi jest zagorzałym przeciwnikiem teorii istnienia stworzeń z kosmosu.
Pewnego dnia nadchodzi inwazja kosmitów.
Ten drugi przekonuje ludzi, że to tylko ich umysł.
Tłumaczył to jako zbiorową halucynację.
Wszyscy go posłuchali i ignorowali dziwne zdarzenia.
Wielu z nich zginęło.
W tym również naukowiec.
Ten pierwszy postanawia ratować tych, którzy jeszcze żyją.
Każdy go wyśmiewa.
On zwołuje zebranie, przedstawia dowody i plan ataku.
Do działania przekonuje jedynie kilka osób.
Oni jedyni przeżywają zagładę.
Krótko mówiąc- kolejny film o kosmitach.
W pewnym momencie Harry zaczął delikatnie głaskać mój policzek.
Za każdym razem, kiedy mnie dotykał czułem jak po całym moim ciele przechodzi przyjemny dreszcz.

*Harry*

Film okazał się dość przeciętny.
Gdy zobaczyliśmy napisy końcowe natychmiast ruszyliśmy do wyjścia.
Mieliśmy iść prosto do domu, ale Louis'owi zaburczało w brzuchu, więc cofnęliśmy się do kinowej kawiarnii.
Zamówił sernik z gałką lodów i gorącą czekoladę.
Nie miałem ochoty przeglądać menu, więc poprostu wziąłem to, co on.
Karmiliśmy się nawzajem, co spotykało się z dezaprobatą ludzi.
Patrzeli na nas tak, jakbyśmy zabili setki dzieci.
Oni nigdy nie będą w stanie tego zrozumieć, ale my się kochamy.
Nic tego nie zmieni.
Poczułem, że muszę wyjść do łazienki.
Powiedziałem ukochanemu, że zaraz wracam i poszedłem.

*Louis*

Czekałem, aż Harry wróci.
Przez ten czas poszedłem kupić dwie puszki coli.
Z braku jakichkolwiek innych zajęć zacząłem liczyć kwadraty na ceracie.
Naliczyłem 57 i przerwałem "zabawę".
Sprawdziłem godzinę.
Była 13:52.
Harry'ego nie ma już 10 minut.
Zacząłem kontynuować liczenie.
Gdy byłem przy 99 zrozumiałem, że coś musiało się stać.
Mój żołądek ścisnął się a oddech przyśpieszył.
Zabrałem nasze rzeczy i poszedłem do ubikacji.
Wszystkie kabiny były wolne.
Na końcu korytarza skrzypiały drzwi awaryjne.
Były otwarte.
Wyszedłem na zewnątrz i spojrzałem na podłogę.
Z początku nie wiedziałem, czy to co widzę to tylko przywidzenie, czy może rzeczywistość.
Zamrugałem i przetarłem oczy.
Teraz już wiem, że to prawda.
Na chodniku widać świeże krople krwi.

--------------

Teraz pora na moje wytłumaczenia.
Wiem, że strasznie długo nic nie dodawałam i was zawiodłam, ale to nie do końca moja wina.
Miałam trudny okres pod względem zdrowia.
Większość czasu spędziłam w łóżku, u lekarza, na pogotowiu i na pobraniach krwi.
Teraz jest już lepiej, więc powracam do dodawania rozdziałów.
Możliwe, że w ramach przeprosin dodam dziś jesze dwa.
Opowiadanie jest już skończone i będzie miało 30 rozdziałów+ epilog.
W razie jakichkolwiek pytań zapraszam na mojego tt @charmingloueeh a także na wattpada, na którym znajdziecie moje one shoty @larryisbiglove .
POZDRAWIAM!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz